zawaliłam,
pierwszy post i od razu porażka, no kurde!
cały poprzednie 5 dni były poprawne, a tu od wczoraj klapa.
dzisiaj tak kac mnie męczył, mój brzuch strasznie bolał, zjadłam coś i tak się zaczęło, bez żadnych wyrzutów jadłam sobie ciasteczka owsiane mojej mamy.
a teraz gdy patrzę na swoje ciało, grube ciało to mnie szlak bierze!
nie powinnam pić, nie było by problemu, jutro ten obiad na pewno coś mi wepchną. Jak się wymigać, hej Alka było już tak dobrze.
Od jutra startuję z max.500 kcal. A w piątek rano się zważę.
Chodź to i tak za dużo na takiego tłuściocha jak ja!